Zaloguj sięZarejestruj się

lub
zaloguj się używając

Położenie:

Cała Polska

Koncert Charytatywny

Koncert Charytatywny w Pub Underground

wydarzenie przeszłe

Miejsce:
Klub Pub Underground - Rzeszów - logo
Rzeszów
Data:
czwartek, 24 marca 2016
Start:
20:00
Wstęp:
selekcja, bilety
Cena:
10 zł

Brałeś udział w wydarzeniu Koncert Charytatywny? Dopisz się do listy gości i bądź na bieżąco ze wszystkimi informacjami na jego temat!

Koncert Charytatywny - plakat
Liczba uczestników: 0

Filmy

Zdjęcia i obrazy

Koncert Charytatywny dla chorej na raka Julii. Zagrają Klepisko i Gar Wolanda.


24 marca zapraszamy na koncert na rzecz chorej na raka siedmioletniej Julii. Zagrają Klepisko i Gar Wolanda.

Cały dochód z koncertu przeznaczamy na leczenie Julii, niedługo pojawi się też u nas na barze specjalna puszka, do której będziecie mogli wrzucać dary serca dla niej.

Wstęp: 10 zł + dar serca

***

Julia ma 7 lat. Potrafi czytać, pisać, pięknie maluje. Ma niesamowitą pamięć i wspaniałe poczucie humoru. I ma guza mózgu.
We wrześniu 2015 roku poszła wreszcie do wymarzonej szkoły. Niestety nie było jej dane nacieszyć się tą chwilą. Mniej więcej 10-go dnia września zaczęła ja mocno boleć głowa. Przeziębienie jakich wiele, pomyśleliśmy, ale kiedy po trzech dniach ból narastał pediatra poleciła nam ją zabrać do szpitala do neurologa – tak na wszelki wypadek.
Od tego momentu wydarzenia zaczęły biec bardzo szybko. Tomograf i rezonans magnetyczny brzmiały jak wyrok – rozległy guz mózgu. Karetka zabrała nasza córeczkę do Warszawy, do Centrum Zdrowia Dziecka. Próbowaliśmy się uspokajać, że takie rzeczy są do wyleczenia, codziennie operuje się takie przypadki a my jesteśmy w najlepszej placówce w Polsce. Ale biopsja w Warszawie to był wyrok – nieuleczalny i nieoperowalny glejak o najwyższym stopniu złośliwości.
Naszej córeczce dali kilka, kilkanaście tygodni życia, w najlepszym wypadku kilka miesięcy. Powiedzieli, że nic nie możemy zrobić i że dla powinniśmy się z tym pogodzić. Rozpoczęliśmy poszukiwanie leczenia podobnych przypadków. Na szczęście poznaliśmy niezwykłych ludzi i wspaniałych lekarzy, dzięki którym trafiliśmy najpierw na dwa tygodnie do USA, a po powrocie do Polski kontynuowaliśmy leczenie na własną rękę. Leczenie, które dawało nam szansę, a które nie mieści się w ramach leczenia akademickiego – jedynego słusznego w Polsce. Oczywiście mogliśmy zapomnieć o jakiejkolwiek refundacji leczenia ze strony NFZ. Zostaliśmy sami z ogromnymi kosztami. Szybko wydaliśmy nasze oszczędności i tylko dzięki pomocy rodziny, naszych przyjaciół i innych darczyńców możemy kontynuować leczenie naszej Julii. Leczenie, którego nie można przerwać aby przyniosło skutek.
W październiku najlepsi polscy specjaliści dawali jej kilka tygodni życia. Była cały czas podłączona do kroplówki, którą dostawała ogromne ilości lekarstw i środków przeciwbólowych. Nie miała siły wstać z łóżka, prawie nie mówiła a jeśli już to jedynie szeptem. Miała podwójne widzenie, drżenie i drętwienie kończyn.
Dzisiaj po 3 miesiącach leczenia z powrotem zaczęła chodzić, jeszcze z naszą pomocą ale postęp jest ogromny, spotyka się w domu z przyjaciółmi, śmieje się i wróciła do ukochanego malowania. Podwójne widzenie i drżenie rąk ustąpiło. Rozpoczęła indywidualne nauczanie w domu żeby nie stracić roku szkolnego i spotkać się z kolegami i koleżankami w drugiej klasie. Nie mamy najmniejszych wątpliwości – leczenie działa.
Julia czuje się coraz lepiej i chociaż czeka nas jeszcze wiele walki to cieszymy się każdą chwilą i wiemy, że są lekarstwa i metody leczenia - niektóre niekonwencjonalne, niektóre niedostępne w Polsce, ale używane z powodzeniem na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych - które pozwalają walczyć z chorobami powszechnie uznanymi na nieuleczalne.
Nie zatrzymamy się ani na chwilę, mamy świadomość, że robimy wszystko co możemy żeby uratować nasze dziecko. Wierzymy, że jesteśmy na dobrej drodze. Boimy się choroby Julii, ale jeszcze bardziej boimy się, że w pewnym momencie może nam zabraknąć środków na leczenie. Że skuteczne leki, które ratują życie naszej córeczce i które powinny być finansowane z naszych wieloletnich składek do ZUS w pewnym momencie będą dla nas za drogie.


**********

Klepisko

Klepisko – grupa muzyki etnicznej powstała w 1998 roku w Lubeni pod Rzeszowem. Charakterystyczne brzmienie zespołu opiera się na dominującym oryginalnym zestawie instrumentów rytmicznych ( bębny, garnki żeliwne, przeszkadzajki, łuki muzyczne, aborygeńskie rury didgeridoo i tp.) oraz piszczałkach, fletach, fujarkach, gwizdkach, butelkach et cetera. Większość tych przedmiotów wykonali członkowie zespołu. Klepisko używa też instrumentów klasycznych ( akordeon, skrzypce, gitara kontrabas, klarnet ).

Muzyka Klepiska to wyjątkowy spektakl muzyczny i dźwiękowy, radosny i niespodziewany dla słuchaczy obszar magicznej przestrzeni o rytualnym i mistycznym wymiarze. Członkowie zespołu świadomie dokonali wyboru takiego właśnie sposobu uprawiania muzyki, która dla odbiorcy ma być terenem muzycznego odosobnienia, wolnego od jakiegokolwiek wpływu współczesnej muzyki rozrywkowej. Muzyka „klepiska” to osobna działka, rejon zamknięty, przeznaczony dla słuchacza szukającego osobliwych, tajemnych dźwięków, organicznej melodii i przede wszystkim pozytywnego otumanienia i oczarowania dźwiękiem, rytmem, brzmieniem i od czasu do czasu niedorozwiniętą melodyką. „Klepisko” z zasady nie gra jak z nut, nie wygłasza umuzykalnionych tekstów, bo nie ma odbiorczy nic do powiedzenia. Od gadania bowiem są inni, ale ludzkich głosów w „klepisku” nie brakuje. Krótko mówiąc „klepisko” to muzyka ziemi ognia i kamienia, mówiąc długo to barbarzyński etno jazz w para kulturowej fri wersji i i naprawdę nic ponadto, co wcale nie oznacza, że to mało. Uczestnicząc w koncercie zespołu poprzez słuchanie prymitywnej i nieskomplikowanej muzyki, przechodzisz niezauważenie do świata dawnych muzycznych rytuałów, zabobonów, legend i przypowieści. Rozpłyniesz się w muzycznej naiwności i prostocie, stworzysz z samego siebie jeden wielki, niepowtarzalny głuchy i jednocześnie dźwięczy jasny i czytelny dla każdego język dźwiękowy, rytmiczny. To wszystko, co może ci dać Klepisko. Tylko tyle i aż tyle.
Zespół nagrał do tej pory jedną płytę pt.”Horodna muzyka” zagrały na niej 52 instrumenty. „Klepisko” koncertuje rzadko, gdyż wyznaje zasadę „lepiej mniej ale lepiej”.

Obecnie zespół występuje w składzie:

Marek Bielenda (akordeon, głos nieobecny)
Aleksander Bielenda (flety, stracony głos)
Bartosz Hulinka (bębny basowe, głos didgeridoo)
Artur Hulinka (bębny, nie ma głosu, piszczałki)
Paweł Kowalski (bębny, na szczęście bez głosu)
Marzena Wiśniewska (skrzypce, miły głos)
Bartłomiej Zawadzki (flety dobry głos, gitara)
Rafał Jakubski (bębny, didgeridoo, bezgłośny)


***

Gar Wolanda

Gar Wolanda to rzeszowski zespół blues rockowy powołany do życia w celu nagrania tworzonych na przestrzeni wielu lat autorskich kompozycji Marka Muriasa (klawisze) i Michała Florka (wokal). Piosenkopisarski duet uzupełniony o dwie inne osobowości muzyczne: Dawida Petkę (gitara) i Jacka Pacześniaka (perkusja).
Ostatnia modyfikacja: 2016-03-10 15:02:41 przez izolkaa

Shoutbox

Zaloguj się aby napisać komentarz