Zaloguj sięZarejestruj się

lub
zaloguj się używając

Położenie:

Cała Polska

Piekarnia #2 - A.J.K.S.

Piekarnia #2 - A.J.K.S. w Od Zmierzchu do Świtu

wydarzenie przeszłe

Miejsce:
Klub Od Zmierzchu do Świtu - Rzeszów - logo
Rzeszów
Data:
piątek, 27 stycznia 2012
Start:
21:00
Wstęp:
selekcja, bilety
Cena:
8 PLN

Brałeś udział w wydarzeniu Piekarnia #2 - A.J.K.S.? Dopisz się do listy gości i bądź na bieżąco ze wszystkimi informacjami na jego temat!

Piekarnia #2 - A.J.K.S. - plakat
Liczba uczestników: 14

Filmy

Zdjęcia i obrazy

A.J.K.S. // death rap - Sosnowiec
http://ajks.pl/
AJKS - Wstałem TELEDYSKOdtwórz

» AJKS - Wstałem TELEDYSK

Nieoficjalny teledysk do utworu "Wstałem" AJKS, z błogosławieństwem wykonawcy.

UWAGA. NAGRANIE MA WYŁĄCZNIE CHARAKTER ARTYSTYCZNY I JAKO TAKIE NALEŻY JE ODCZYTYWAĆ. ZARZUTY O ZNIESŁAWIENIE OSÓB TRZECICH SĄ NADINTERPRETACJĄ.




OCCID // spotkamy się w sądzie // dubstep/electro/ambient - live act/set
http://soundcloud.com/hightravelagency
OCCID live set Alchemia 5.03.2011Odtwórz

» OCCID live set Alchemia 5.03.2011

Sound (without fx) and Visuals



MUSLEY // konsekwencje nie będą nigdy takie same // dubstep/dnb/glitch-hop
http://soundcloud.com/musley
http://www.mixcloud.com/musley
Musley - Curtwaiter by MusleyOdtwórz

» Musley - Curtwaiter by Musley




"A Jezusowi Kazali Spać, czyli doprowadzona do extremalnej formy frustracja. Mózg przeżarty z jednej strony empatia, a z drugiej nienawiścią do gatunku ludzkiego. Wynik równania wydaje się być prosty i czytelny, czyli czysty egoizm. Taka konstatacja możecie się zasłaniać. A.J.K.S. czyli manifest ludzi, którzy przestali być ludźmi. Społecznie skreślonych i niedopasowanych. Wyznawcy oka w trójkącie i ryby przyklejanej do tylnej szyby mówią, że rzekomo nie pochodzimy od zwierzyny. A czym innym jest ślepa nienawiść jak nie inkarnacja instynktu samozachowawczego, zarezerwowanego dla zwierząt. Świat potraktował nas tak a nie inaczej, społeczeństwo nie widzi w nas ludzi, wiec ludźmi nie jesteśmy. Jest nas coraz więcej jesteśmy bardzo przebiegli. Wnikamy jak rak w komórki zdrowego społeczeństwa. Jesteśmy potworem stworzonym przez to chore społeczeństwo. Mamy głęboko gdzieś opinie czyściutkich, poustawianych, wystylizowanych gnojów, którzy chuja maja do powiedzenia poza opowieściami o dupach, imprezach i paleniu pieniędzy. Z głębokimi wyrazami braku szacunku odnosimy się do społecznych norm, szacunku dla sutanny i ludzi w uniformach. Jezusa, jako wizjonera, obdarliście z jego wizji by przekłuć jego słowa na własny skurwiały interes. Stawiać watykańskie ścierwo ku jego chwale, gdy on mówił, że pod kamieniem znajdziecie jego samego. Kłamstwo, które ogarnęło cały popierdolony glob. Kult watykańskiego dziada, który łapa z okna macha. Miłosierdzie, które widzimy codziennie na ulicy, miłosierdzie zamknięte w głowach opętanych trucizna, zdychających w swoich śmierdzących domach ludzi, miłosierdzie, które niczym modlitwa wdziera się do czaszki z każdym kopnięciem w głowę. Ludzie wyjebani na ulice w imię świętego prawa. Kłamcy i oszuści uczynili z nas to czym jesteśmy teraz. Gdzieś między wami, może daleko, a może całkiem blisko. Może już siedzimy w twojej głowie manipulujemy i obracamy kolory i to co widzisz wcale już tym nie jest a może nigdy nie było, a może po prostu jestem popierdolonym ćpunem, który między jedną, a drugą podróżą i kolejnym krokiem na dno wypluwa z siebie emocje. Chuj Ci do tego, gówno o mnie przecież wiesz. To nigdy nie miało się tak skończyć, ale nie jesteśmy z tych, którzy nadstawiają drugi policzek . .... "Boże, który nas nie prowadzisz, Boże, który pozwalasz zabijać to co kruche i wywyższasz tępa nienawiść, Boże, który rozmnażasz okrucieństwo i pozwalasz ludziom pastwić się nad innymi, Boże, który wywyższasz najgorszych i dajesz im bicz do ręki. Boże niemiłosierny , nie miej nad nami litości...." Gdzieś pośród tysięcy zabudowań jestem i z przerażeniem patrze w oczy samego diabła, który hipnotyzuje mnie swoim ogonem. Patrzę w jego ślepia i coraz bardziej czuje się opętany i tracę kontrole. A może takich jest coraz więcej i każdy ma własnego diabła, z którym rozmawia każdej nocy. Zaczyna spotykać go we śnie, potem coraz częściej na jawie i w końcu nie potrafi odróżnić tych dwóch stanów. A może faktycznie powinniście odliczać dni i inwestować w schron. Nauczyłem się przybierać maski, z potrzeby obrony i z chorej nienawiści ......... "
Ostatnia modyfikacja: 2011-12-31 18:42:02 przez michal

Shoutbox

Zaloguj się aby napisać komentarz
occidoccid (styczeń 2012)

Wiadomość została usunięta przez użytkownika