2 lata I Love Trance!
25 sierpnia 2010
Ekipa I Love Trance właśnie obchodzi swoje drugie urodziny! Z tej okazji oczywiście życzymy im wszystkiego najlepszego. Postanowilismy też porozmawiać z nimi i poprosić o podsumowanie tego okresu.
Clubs4u: Obchodzicie drugie urodziny. Jak oceniacie te dwa lata? Jakie był największe wzoty i upadki?
I Love Trance: To był bardzo piękny okres naszej działalności. Wiele się działo - była ogromna radość, wielkie zaangażowanie, w tym wiele wyrzeczeń i poświęceń, ale był tez smutek, wątpliwości i czasami brak wiary. Po 6 edycjach jakie udało się zorganizować w klubie Anemon dostaliśmy informację, że miejsce to zostaje sprzedane. To było bardzo przykre, tym bardziej, że VI edycja była bardzo wyjątkowa - klub był pełen ludzi, którzy przyszli tu właśnie dla tej imprezy i dla tej muzyki.
Koniec Anemonu był wielkim upadkiem, baliśmy się ze to może być koniec I Love Trance i to akurat wtedy, kiedy tak naprawdę mięliśmy największe wzloty. Na szczęście udało nam się dogadać z menagerami nowego klubu - Revolution, powstałego w miejscu Anemonu i tam organizujemy kolejne edycje. 10-siąta była wielkim podsumowaniem naszej działalności, bo pierwszy raz w naszym województwie pojawił się tak wysoko uplasowany i ceniony na całym świecie DJ - Nitrous Oxide. Jesteśmy wszystkim, którzy mieli wpływ na uświetnienie tej imprezy, bardzo wdzięczni i bardzo dziękujemy za te 2 lata.
C4u: Czego sami sobie życzycie na drugie urodziny?
ILT: Wspaniałym prezentem byłoby jakbyśmy zapełnili cały klub 24 września na kolejnej edycji I Love Trance. Zapraszamy specjalnego gościa, producenta i DJ’a, który ma wokół siebie wielką aurę, która sprawia, że bardziej niż zawsze jesteśmy pewni ze ta edycja i te urodziny będą jeszcze bardziej wyjątkowe. Jego nazwisko poznacie już wkrótce, informacji szukajcie na naszej stronie www.ilovetrance.com.pl oraz na clubs4u. Wszystko zależy od Was, liczymy na ten prezent! A w zamian obiecujemy, że tej nocy nie zapomnicie!
C4u: Przybliżcie trochę początki Waszej działalności.
ILT: Wszystko zaczęło się 23 sierpnia 2008 roku rozmową na gadu gadu. To w tym dniu powstał plakat na 1 edycję, która odbyła się 27 sierpnia 2008. Wszystko działo się bardzo szybko . Martin i Grocyou są przyjaciółmi od dziecka, a we trójkę po raz pierwszy spotkaliśmy się na Trance Xplosion w Poznaniu w 2006 roku. Wspólne zainteresowania i pasje sprawiły, że nigdy nie brakowało nam tematów i pomysłów działania. I Love Trance jest wnętrzem tego co żyło w nas przez ostatnie 4 lat . Dziękujemy Wszystkim, którzy wcześniej zarazili nas tą muzyką, dzięki nim możemy zarażać Was!
C4u: Dla wielu ludzi trance jest tylko jedną z odmian elektronicznej muzyki, dla Was ewidentnie ma wymiar niemalże duchowy. W czym tak naprawdę tkwi jego piękno?
ILT: Tak, masz rację, zawsze mówimy o uczuciu, pasji, emocjach, o miłości do muzyki. Sama nasza nazwa ma w sobie wyraz „miłość”. Nie jest to żaden marketingowy chwyt, jest to szczerość w stosunku do muzyki. Budowa utworu trancowego ma w sobie pewien „breakdown”, czyli wyciszenie utworu, tym samym refleksje - pobudza to fale wspomnień, tęsknoty i marzeń, sprawia radość ale i czasami potrzebny smutek, wszystko zmierza do bardzo energicznego uderzenia, które daje nadzieję i siłę na kolejny dzień. Do tego dochodzą piękne wokale, fortepian, skrzypce i gama dziwnych, ale świetnie brzmiących dźwięków. To jest właśnie Trance.
C4u: Jak wygląda scena trance'owa w Rzeszowie? Czy wielu ludzi tutaj jest równie "zarażonych" tą pasją co Wy?
ILT: 2 lata temu było bardzo trudno znaleźć ludzi, którzy przyjdą na nasza imprezę, wtedy bazowaliśmy na naszych znajomych i przypadkowych klubowiczach, którzy przychodzili i im się podobało. Dziś można powiedzieć, że stworzyliśmy pewną cząstkę tej muzyki na Podkarpaciu. Wielu ludzi było zarażonych, a my wskazaliśmy im drogę na naszą imprezę. Zawsze jest pełny dancefloor, więc jest pozytywnie. Reklama jest bardzo ważna i tego nigdy nie zaniedbujemy. Dostajemy wiele pozytywnych komentarzy na temat imprezy, co daje znaki, że jest coraz lepiej. Chcemy zarażać coraz bardziej.
C4u: Co planujecie robić po wrześniowej imprezie?
ILT: Są plany na jakieś większe wydarzenie, ale w tej chwili skupiamy się na edycjach w klubie Revolution, tu jest jeszcze wiele do zrobienia. Mamy nadzieję, że klub będzie chciał zachować współpracę na długi czas. Oczywiście nie wykluczamy edycji „on tour”. Naszym marzeniem jest zagrać na naprawdę dużym evencie. Chcielibyśmy, by przyszedł dzień, w którym się wszyscy nie pomieścimy w klubie Revolution, wtedy powiemy sobie jasno „czas na zmiany”.
C4u: Na koniec spróbujcie w kilku słowach przekonać "nietransowca", że trance to najlepszy gatunek muzyki :)
ILT: To tak jak mielibyśmy Ci wmówić ze czarne to białe, a białe to czarne (śmiech). Na to pytanie odpowiecie sobie sami przychodząc do klubu Revolution 24 Września.
Życzymy sobie byśmy Wszyscy zobaczyli się w środku na tych II urodzinach. To będzie wydarzenie niezapomniane w historii tego klubu, miejsca i muzyki trance na południu naszego kraju. Do zobaczenia w środku!









